Najlepsze restauracje Indii 2026: na czele lista z Himalajów i Goa
Ogłoszono ranking 50 najlepszych restauracji w Indiach na 2026 rok. Zestawienie powstało w siódmej edycji nagród Condé Nast Traveler x District Top Restaurant Awards, a pierwsze miejsce zajął NAAR z himalajskiego Kasauli. Po raz pierwszy w tym rankingu Goa dorównało Mumbaju liczbą wyróżnionych lokali.
Kto wygrał i jak wygląda czołówka
Wyniki ogłoszono podczas uroczystej gali w hotelu Grand Hyatt w Bambolim w Goa. Na szczycie znalazł się NAAR w stanie Himachal Pradesh. To lokal na zaledwie 16 miejsc, położony na skraju urwiska i złożony z drewnianych i kamiennych chat. Szef kuchni Prateek Sadhu prowadzi sześć menu, które odpowiadają sześciu porom roku w Himalajach, a potrawy powstają przy palenisku opalanym jałowcem. Sadhu opisał kiedyś otwarcie restauracji jako „skok bez spadochronu”.
Na kolejnych miejscach uplasowały się:
- The Table w Mumbaju (2. miejsce), od 2011 roku jeden z symboli miasta,
- Papa’s w Mumbaju (3. miejsce), z zaledwie 12 miejscami i 12-daniowym menu, które nie przypomina klasycznej fine diningowej kolacji,
- FarmLore pod Bengaluru (4. miejsce), na 37 akrach gajów mangowych i kokosowych, z których pochodzi większość składników,
- Sienna Calcutta w Kolkacie (5. miejsce), kuchnia oparta na lokalnych targach i bengalskich smakach.
Mumbaj i Goa łeb w łeb
Po 13 restauracji z rankingu mieści Mumbaj i Goa. Bengaluru ma sześć miejsc, Chennai i Kolkata po cztery, New Delhi trzy, a Shillong dwa. Po jednym lokalu mają Kasauli, Hyderabad, Jaipur, Gurugram i Karaikudi. Zdaniem organizatorów to znak, że kulinarne Goa wyrosło daleko poza wizerunek wakacyjnego przystanku.
Listę przygotowano w kilku krokach. Redakcja wybrała ponad tysiąc restauracji, a lokale mogły też same zgłaszać się do udziału. O końcowej pięćdziesiątce zdecydowało w dwóch etapach tajnego głosowania 105 jurorów, wśród których byli krytycy kulinarni, pisarze, szefowie kuchni, projektanci i artyści. Proces nadzorowała firma doradcza Deloitte Touche Tohmatsu India LLP. Jurorów sprawdzano pod kątem konfliktu interesów, a skład dobrano tak, by odzwierciedlał różne regiony kraju.
Co to oznacza dla polskiego podróżnego
Dla Polaków to przede wszystkim inspiracja do planowania podróży, bo ranking pokazuje, że warto zajrzeć nie tylko do największych miast. Trzeba jednak pamiętać, że część miejsc jest bardzo trudno dostępna. Papa’s rozdaje swoje 12 miejsc w ciągu minuty od otwarcia rezerwacji w danym miesiącu, a dojazd do NAAR zajmuje około dwóch i pół godziny drogą z Chandigarhu. Rezerwacje i transport warto więc zaplanować z dużym wyprzedzeniem. Ranking nie ma związku z unijnymi przepisami, dotyczy wyłącznie rynku indyjskiego.
Przy wyjeździe do Indii przyda się też solidne ubezpieczenie turystyczne. Sprawdź przede wszystkim sumę gwarancyjną na koszty leczenia i to, czy polisa obejmuje transport medyczny. Warto też zajrzeć do ogólnych warunków, by dowiedzieć się, jak ubezpieczyciel traktuje choroby, które mogą się przytrafić podczas podróży. Jeśli jedziesz w góry, np. w okolice Kasauli, upewnij się, że polisa obejmuje planowane aktywności i wysokość. Ubezpieczenie bagażu i kosztów rezygnacji z podróży przyda się natomiast, gdy wyjazd jest planowany wokół trudnych do zdobycia rezerwacji.
Źródło: Condé Nast Traveler – „The 50 Best Restaurants in India”


